Periodicus numer 34

Zima roku 13, swietowanie i odgrzewane artykuly

o-----------------------------------------------------------------------------o
|                                  Data wydania: trzydziesty dzien pory Yule  |
|                                                                             |
|                                                                             |
|                                    /)_(\                                    |
|                             ______( 0 0 )______                             |
|                            /_/_/_/\` ' `/\_\_\_\                            |
|                                    )'_'(                                    |
|                               ____.""_"".____                               |
|                             P E R I O D I C U S                             |
|                                                                             |
.                                                                             .
.                                                                             .
                                        
                                        
                              Szanowni Czytelnicy!
                                        
         Zastanawiacie sie zapewne co takiego sie stalo, iz na widok no-
        wego  wydania Periodicusa poczuliscie fale melancholii i radosci
        jednoczesnie? Nie martwcie sie, to calkowicie normalne! Redakcja
        zwolnila tempo pracy, by pozwolic Wam dostatecznie nacieszyc sie
        poprzednim numerem i zatesknic za Waszym ulubionym magazynem, co
        pozwoli Wam tym bardziej radowac sie z kolejnego wydania!       
                                        
         A ten numer obfituje w ciekawe artykuly - na poczatek nowinki i
        ciekawostki ze swiata, a zaraz za nimi nasz korespondent wojenny
        dzieli sie najswiezszymi informacjami z frontu. Dla rozluznienia
        serwujemy opowiesci filozoficzne  i naukowe, kolejna czesc porad
        dla zarobkujacych, nieco prozy i poezji, zebrane z calego swiata
        ogloszenia drobne i oczywiscie kolejna odslone kolumny rozrywko-
        wej - znajdz odpowiedz na nasze zagadki i jeszcze dzisiaj wygraj
        jedyna w swoim rodzaju wycieczke po Redakcji Periodicusa!       
                                        
                       Milej lektury i szerokich traktow!
                                        
                               Seren z Novigradu,
                         Redaktor Naczelna Periodicusa
                                        
                                        
                                        
     W tym numerze:
     * Nowinki i ciekawostki................................strona 1
     * Wiesci z frontu......................................strona 2
     * Odwiedz dzielnice kupiecka...........................strona 3
     * Filozofia bytu I.....................................strona 4
     * O wydzialach i podzialach w nauce....................strona 5
     * Zyc za cos trzeba - Ziola............................strona 6
     * Va'a.................................................strona 7
     * Ogloszenia drobne....................................strona 8
     * Kacik Poezji "Pod Grusza"............................strona 9
     * Kolumna rozrywkowa - zagadki.........................strona 10
.                                                                             .
.                                                                             .
|                                                                             |
|                                                                             |
o-----------------------------------------------------------------------------o
Mozesz przeczytac konkretna strone.
> 
Zatytulowano: Od Redakcji                   


                                    /)_(\                                    
                             ______( 0 0 )______                             
                            /_/_/_/\` ' `/\_\_\_\                            
                                    )'_'(                                    
                               ____.""_"".____                               
                             P E R I O D I C U S                             



                         Najwspanialsi z Czytelnikow!


      Skladamy na Wasze rece szoste i jednoczesnie ostatnie w tym roku
      wydanie Periodicusa. Rok ten byl dla naszej Redakcji szczegolny.
      Po  dlugiej nieobecnosci najlepszy magazyn w swiecie powrocil na
      rynek i  do Waszych rak, przynoszac wiesci i ciekawostki, dbajac
      o zapewnienie Wam zajmujacej lektury, dzieki ktorej czas spedzo-
      ny w  dalekiej podrozy  nie bedzie sie nadmiernie dluzyl, a moze
      nawet  minie raz dwa! W mijajacym roku poszerzylismy  nasza siec
      dystrybucyjna poprzez nawiazanie wspolpracy z kupieckim Cechem w
      Novigradzie - to dzieki ich pomocy i zaangazowaniu Wasz ulubiony
      periodyk bedzie juz zawsze dostepny od reki, niemalze za rogiem!

      W niniejszym numerze pochylamy sie nad  obecnym, szczegolnym (na
      swoj sposob) czasem i oddajemy hold dlugiej historii Periodicusa,
      ktora planujemy kontynuowac w zblizajacym sie, nowym gnomim roku.
      
      Tym samym dziekujemy Wam, drodzy Czytelnicy, za mile i niezmienne
       zainteresowanie naszym magazynem i obiecujemy - to nie koniec!

                        
                                                         
                                              Redaktorzy Periodicusa -
                                                 Eve, Moira, Nazira,   
                                                    Seren, Vyera i Ulik 


> 
Zatytulowano: Kilka slow o zimie i swietowaniu


                     *                            *
   *                              *                          *
             *     KILKA SLOW O ZIMIE I O SWIETOWANIU              *
                       *                             *
     *                                   *
        Czas dlugich  wieczorow  spedzonych przy  kominku  w  gronie
     rodziny  lub   przyjaciol.   Czas   najbardziej   niesamowitych
     opowiesci sluchanych z zapartym tchem. Czas zapachow -  grzanca
     z cynamonem,  imbirowych piernikow,  miodu, gozdzikow,  wina  i
     zywicy. Czas paradoksow, chlodu na zewnatrz i ciepla  wewnatrz,  *
     ciezkich futer i kozuchow  i dziwnej lekkosci  w sercach.  Czas
 *   wspominania i oczekiwania,  nie do  konca wiadomo  na co,  gdyz
     obecna   chwila   przeciez   tez   jest   niezmiernie   piekna.
     Przynajmniej tak zapamietalam zime z dziecinstwa.   *
        Dzisiaj wiem, ze rzeczywistosc  czesto wyglada inaczej.  Dla
     wielu zima  to pora  mroku, mrozu  i glodu.  Pora cierpienia  i  *
     niepokoju o  jutro. Ci,  ktorzy  co dnia  walcza o  zycie,  nie
     otrzymuja zimowej przerwy. Choroby  i wojny, w kazdej  godzinie
     pochlaniajace dziesiatki istnien, nie ustaja z powodu zimy. Nie
     podziwiaja  groznych   i  niepokojacych   bezlistnych   puszcz,
  *  wiecznie zielonych  borow,  osniezonych  wierzcholkow  gor  czy
     oszronionych  szyb,  przez  ktore  niesmialo  przenika  swiatlo   *
     swiec. Nie przestaja zabijac, zadumawszy sie nad sensem zycia.
                 
 *      Gnomy, pomimo swojej ponadprzecietnej  inteligencji (a  moze
     wlasnie  ze  wzgledu  na  nia,  ktoz  to  wie),  bywaja   takze
     ponadprzecietnie leniwe. Czytelnik ma tutaj pelne prawo sie nie  *
     zgodzic - przedstawiam jedynie moj punkt widzenia i moje, nieco
*    juz nadgryzione zebem czasu,  wspomnienia z dziecinstwa.  Kazda
     okazja, by  skonczyc  prace wczesniej,  by  sie napic  w  milym
     gronie, by jakkolwiek i cokolwiek  swietowac, byla dobra i  nie
     pozostawala niewykorzystana. Nie znaczy  to bynajmniej, ze  nie
     pracowalismy wcale. Trik polegal na  tym, aby pracowac dwa  czy   *
  *  trzy razy  szybciej  i  efektywniej, zostawiajac  sobie  w  ten
     sposob znacznie wiecej czasu na zabawe.   *
        
        Wysmienita (moja ulubiona) okazja do swietowania byla  zima. *
     Oficjalnie za swieto uznawano tylko jeden dzien - jej poczatek.
     Ale tylez atrakcji nie  dawalo sie upchnac  w jeden dzien!  Ba,
     nie daloby sie  upchnac i  w dziesiec  owych. W  zwiazku z  tym
*    zabawa faktycznie trwala  nieco ponad  miesiac. Przy  miejskiej   *
     arterii rozdawano darmowe smakolyki.  Dla dzieci byly  fikusnie
     udekorowane pierniki z  dwukolorowym lukrem,  balwany z  ciasta
     drozdzowego z  rodzynkami i  pomaranczowa skorka  oraz  miodowe  *
     lizaki w ksztalcie platkow  sniegu. Dorosli otrzymywali  grzane
 *   piwo  z  cynamonem  i  miodem,  grzane  wino  z  gozdzikami   i
     pomarancza czy  tez grog  z imbirem  i cytryna.  Wszystko to  w
     zgrabnych glinianych  pojemniczkach, ktore  nalezalo odniesc  z
     powrotem na drugi dzien. Niektorzy zapominalscy pojawiali sie z    *
     setka takowych,  gdy swiateczny  czas dobiegal  juz konca  albo
     nawet gdy rozpoczynal sie w roku nastepnym.  
        Bedac dzieckiem,  nie  moglam  oczywiscie  w  pelni  docenic
     walorow spedzania zimy w moim rodzinnym miasteczku. Po pierwsze  *
     alkohole nie smakowaly mi jeszcze tak  jak dzis, choc nieraz  z
     ciekawosci probowalam po lyczku tego czy owego. Po drugie czesc
  *  przyjemnosci odbieralo  wczesne  chodzenie  spac,  podczas  gdy
     wszyscy dorosli mogli jeszcze siedziec i sie bawic! Po  trzecie *
     nie  zdawalam   sobie   sprawy  z   tego   jak   skomplikowanym
     logistycznie i planistycznie przedsiewzieciem jest  organizacja
     takiego swieta. Zdawalo mi sie raczej, ze wszystko posrod  nocy   *
*    dzieje sie samo w jakis nieznany, pewnie magiczny sposob.  Same
     pieka sie ciasta, same  rozwieszaja ozdoby, same wymyslaja  sie
     konkursy i same, nie wiadomo skad, przydreptuja nagrody za  ich  *
     wygranie.
        
        A konkursy dla najmlodszych przeprowadzano niesamowite!  Aby
     wziac udzial, trzeba  bylo na przyklad  z przygotowanych  przez
  *  organizatorow  czesci   skonstruowac   maszynke   do   robienia
     sztucznego sniegu czy tez instrument  muzyczny i zagrac na  nim  *
     wlasna  piosenke  o  zimie.  Coz  to  byla  za  zabawa!  Miasto
     natomiast, aby wprowadzic nieco  zycia do codziennej  szarosci,
     dekorowano  zielonymi  galazkami  drzew  iglastych,  kolorowymi
     lampionami, lukrowanymi piernikami i... wlasciwie wszystkim, co   *
 *   tylko moglo komus przyjsc do glowy.
        Uplywajacy czas ponoc wygladza wspomnienia, z pewnoscia  nie
     wszystko bylo  wtedy idealne.  Mezowie  klocili sie  ze  swoimi
     zonami, dzieci nie sluchaly rodzicow i nie chcialy jesc warzyw.
     Tak bylo wtedy i pewnie zawsze tak juz bedzie, gdyz cos  kiedys  *
     sprawilo, ze kazdy  z nas ma  swoje wady.  Starajmy sie  jednak
  *  mimo ich istnienia spedzac razem przyjemne chwile i pamietac je
     potem jako jeszcze przyjemniejsze.              *
           *                     *                         *
                    *                  *   Vyera Graff von Habenix   *
   *                         *                      *              

> 
> 
Zatytulowano: Odgrzewane kotlety - sonda    


                                           
                                                 \__    __/
                                                 /_/ /\ \_\  
             O D G R Z E W A N E                __ \ \/ / __
                                                \_\_\/\/_/_/
                K O T L E T Y               __/\___\_\/_/___/\__
                                              \/ __/_/\_\__ \/
                                                /_/ /\/\ \_\
                  s o n d a                      __/ /\ \__
                                                 \_\ \/ /_/
                                                 /        \


                          Drodzy Czytelnicy!                        


       W odpowiedzi na Wasze liczne prosby oraz listy w sprawie
       archiwalnych numerow najlepszego periodyka w swiecie oto
       rozpoczynamy nowa serie o urokliwiej nazwie:  ODGRZEWANE
       KOTLETY. Z punktu widzenia Redaktorskiego nie ma robotki
       prostszej, tedy tym chetniej witamy te idee w Periodicu-
       sowych progach - proponujemy  Wam co smaczniejsze kaski,
       ktore ukazaly sie na  przestrzeni lat w Periodicusie. Na
       wstepie prosimy wiec o wziecie udzialu w sondzie, dzieki
       ktorej wylonimy artykuly, ktore beda sie pojawialy w na-
       szym magazynie juz od nastepnego wydania! 
       

       Na pierwszy ogien proponujemy archiwalne wywiady, ktore
       opublikowano w najstarszych wydaniach Periodicusa:


              [ ]   Wywiad z Satin, Zaufana NSR

              [ ]   Wywiad z Marmitte

              [ ]   Wywiad z VI Mistrzem SGW - Fjellem

              [ ]   Wywiad z Mistrzynia SGW - Jedda

              [ ]   Wywiad z IV Mistrzem CKN - Aderem


       Prosimy  o nadsylanie Waszych glosow (jeden Czytelnik to
       jeden glos!) do Redaktor Naczelnej Seren. Tak  wyloniony
       wiekszoscia glosow artykul ukaze sie w kolejnym wydaniu!


> 
> 
Zatytulowano: Filozofia zimowego bytu       


 _/\_     __/\__
 )   (_  _) .' (
 `) '.( ) .'  (`
  `-._\()/__(~`
      ()()         F I L O Z O F I A   Z I M O W E G O   B Y T U
     / |`\         -=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-
     ) : (      
     `)_/`               

   Czy wszyscy jestesmy ulepieni wedle jednego wzoru - tak zwanej formy? Bo
 skoro wszelkie  humanoidalne rasy maja po cztery konczyny ulozone w podob-
 nej strukturze, skoro  wszyscy posiadamy twarze i mniej lub bardziej bujne
 czy tez  pozadane owlosienie, skoro patrzymy oczami, sluchamy uszami i nos
 jest uniwersalnym narzedziem do  poznawania zapachow - czy wszyscy, nieza-
 leznie od rasy, wywodzimy sie od jednego zalazka  humanoidalnego bytu? Oto
 pytanie,  ktore z dawien dawna zadali sobie filozofowie. Nie  moglo sie to
 oczywiscie obyc bez pewnych oporow ze strony tychze, ktorzy uwazali sie za
 Lepszych i Bardziej Rozwinietych Kulturowo i Umyslowo Od Plebsu, ale pyta-
 nie raz postawione dreczy analityczny umysl poki nie znajdzie odpowiedzi.
 

                                   ~ * ~                                   


   Zima to czas szczegolny, gdy staramy sie utrzymac w domu cieplo, aby ten
 skrzypiacy i zlosliwy mroz pozostawic po tamtej stronie drzwi, pozdejmowac
 szaliki i czapki, zrzucic skory i kozuchy, usiasc przy kominku z nowiutkim
 wydaniem Periodicusa. Otuleni cieplem bijacym od ogniska, zaglebiamy sie w
 lekturze i pozwalamy myslom bladzic wokolo tematow, ktore tym razem zapre-
 zentujowala nam Redakcja najlepszego magazynu w tym swiecie (fakt, ze jest
 to jedyny magazyn w tym swiecie, potwierdza tylko powyzsze wyroznienie).


   Zatem, czy polelf i ogr wywodza sie z tej samej formy? Czy stworzenia sa
 wedle tego samego wzoru ulepione, jeno przy wykorzystaniu innej materii?

 
   Rozgladajac sie wokol podazamy sciezka, ktora doprowadzi nas byc moze do
 odpowiedzi na powyzsze pytanie. Wzrok niektorych padnie na kominek, udeko-
 rowany pachnacymi galazkami iglakow (uwaga - jesli ktos z Was dojrzy iskry
 pelgajace po tych galazkach, Periodicus nie nadaje sie do gaszenia ognia).
 Inni posrod szanownych Czytelnikow zatrzymaja wzrok na dziwnie obwieszonym
 drzewku, takze iglastym, ktorego zywot ukrocono pewno za pomoca siekierki.
 Ogrze rodziny zbiora sie przy najezonej ostrzami promienistej konstrukcji,
 na ktora nadziano resztki z wczorajszego obiadu (mrozony elf), pozniej zas
 udekorowano srebrnym i zlotym wlosiem. Elfy  przemkna tanecznym krokiem po
 swym Lesie, wygladajacym magicznie z przeswitujacymi miedzy drzewami, tu i
 owdzie powieszonymi cialami wrogow - dyndajacymi w bezglosny rytm spiacych
 drzew, skrzacych sie osiadajacym na stygnacej skorze szronem.. Polelfy zas
 zbiora sie wsrod swych przyjaciol, przynoszac ze soba podarki dla najbliz-
 szych (z uczciwym zamiarem wypicia wszystkiego wraz z obdarowanym). Miod i
 piwo beda sie takze lac zlocistym strumieniem w krasnoludzkich twierdzach,
 dudniacych z dala choralnym spiewem gromkich glosow. Coz ujrzymy u gnomow?
 Cuda, ktorych innostworzym rozumem ogarnac sie nie da! - miniaturkowe gno-
 miometro jezdzace wokolo stolu, samograj wydajacy z siebie rzewne dzwieki,
 gnomki z fajerwerkami  wybuchajacymi z rozowych kucykow... Nosy pobudza do
 refleksji wszystkie halflingi - smakowite zapachy docierajace z ich kuchni
 to najpewniej aromat korzennych ciasteczek, ktore zawsze pieczone sa z du-
 zym zapasem, a i tak zawsze zaczyna ich brakowac juz na drugi dzien..


                                   ~ * ~                                   


   Wszystkie te widoki maja jedna wspolna ceche i wbrew temu, co sadzi wie-
 lu filozofow (skad w ogole maja taki pomysl?), nie sa to wcale mandarynki.
 Niezaleznie od rasy czy tez podstawowej formy (jaka by owa nie byla), zima
 cieszy. Czy to snieg i nacieranie komus twarzy, czy to parujace na szubie-
 nicy flaki wroga, czy zbyt duze ilosci alkoholu - zima to powod do swieto-
 wania i beztroskiego objadania sie dla wszystkich ras i form.


                                   ~ * ~                                   

 
   Dajmy zatem spokoj filozofom i ich mandarynkom, odlozmy na bok pytania o
 forme i gline, materie i wzor, dusze i ogrza mowe, i po prostu cieszmy sie
 zimowym bytem. A jak kto zimy nie lubi i wolalby ja przespac, tedy niechaj
 odpowie, iz forme swa podzielil z niedzwiedziami - zimowy sen jest zdrowy!



                                                                        SzN

> 
Zatytulowano: Tajemnice klejnotow - szmaragd

Zatytulowano: Tajemnice klejnotow - szmaragd

                       &=&=&=&=&=&=&=&=&=&=&=&
                       & Tajemnice klejnotow &
                       &=&=&=&=&=&=&=&=&=&=&=&

 
                       Szmaragd - blask zieleni
  
                       &=&=&=&=&=&=&=&=&=&=&=&

 Smaragdus -  zielony, jak  w  starozytnych  jezykach  nazywano  ten
 niezwykly  kamien,  ktory  cieszy oczy nie  tylko  krasnoludow, ale
 wszystkich ras swiata. Jest odmiana berylu, z grupy krzemianow, ale
 patrzac na jego  unikalny blysk  zielono-niebieskiego  wewnetrznego
 swiatla to ostatnie co przychodzi na mysl.

 Szmaragdy  sa  bardzo  cenne i  poszukiwane  przez  kolekcjonerow i 
 jubilerow. Jezeli chodzi o jego twardosc to jedynie diament, szafir
 i rubin przewyzszaja go pod tym wzgledem. Najcenniejsze sa te,ktore
 maja kolor ciemnozielony i nie posiadaja spekan i zmetnien. 

 Stosowane  szlify to szlif  schodkowy - zwany szmaragdowym, a takze
 brylantowy, gwiezdzisty i mieszany.

 Niektore wierzenia prymitywniejszych ludow wspominaja o nim jako o
 talizmanie, ktory symbolizuje  wszystko co rodzi  sie z zycia i na
 nowo odradza. Sklania  do walki, do przeciwstawienia sie wszystkim
 przeciwnowscia losu.  Posiada moc dobrego  humoru, a osoby noszace
 go wprawionego w  bizuterie sa bezpieczne,  zadowolone i ponoc nie
 siegnie ich zdrada  kochankow. Odstrasza  zle moce i  nieprzyjazne
 zjawy.

 Emocje  rownowazy,  harmonie stwarza. Koi  zszargane nerwy i  usuwa
 negatywne uczucia gniewu, zlosci i nienawisci.

 Lecznicze zdolnosci nie sa do konca zbadane, chociaz wierzac  kilku
 szamankom  i  zielarkom sprawia  on, ze sen  przychodzi  latwiej, a 
 pamiec wraca.

 Kamien warto myc pod strumieniem  cieplej wody i  wystawiac aby sie
 wysuszyl na promienei sloneczne.

 Klejnot ow mozna  spotkac  w kopalniach  wszelakich, ale  nie mozna
 sadzic, ze latwo go tam znalesc. Kiedy z  ciemnym skal  wylania sie
 biala linia nalezy za nia podazyc. Gdy zacznie  sie rozszerzac moze
 byc sygnalem, ze niebawem czeka na nas ukoronowanie wysilkow.
 
 Ciekawostka:
 Szmaragdy warto przechowywac z rubinami, bo wtedy uzupelniaja swoja
 moc. 

 Mozna spotkac sie z kamieniem o nastepujacym wygladzie:

 Zlotawozielony szmaragd

 Kamien ten to  wlasciwie slupkowy  krysztal o  intensywnej barwie, 
 zawierajacy   miejscami  drobne  inkluzje.  Lupliwosc   jego  jest
 niewyrazna a polysk szklisty. Taki wyglad moze miec tylko szmaragd.


 &=&=&=&=&=&=&=&=&=&=&=&
 Krotka charakterystyka
 &=&=&=&=&=&=&=&=&=&=&=&
 
 &&________________&___________________________&&
 ||     Kamien     | szlachetny                ||
 &&________________&___________________________&&
 ||    Twardosc    | 7,5-8,0                   ||
 &&________________&___________________________&&
 ||    Lupliwosc   | niewyrazna                ||
 &&________________&___________________________&&
 ||    Kruchosc    | kruchy                    ||
 &&________________&___________________________&&
 ||     Barwy      | zielona, niebieskozielona ||
 &&________________&___________________________&&
 ||     Polysk     | szklisty                  ||
 &&________________&___________________________&&
> 
> 
Zatytulowano: Odgrzewane golabki na zime    


                                                    *                
     *                                                               
         ##     #      #   #   #                      ,~     *  
        #   ### #   ## ### # #     w kapuscie         ('v)__     
        # # # # #  # # # # ##  #    z sosem          (/ (``/     
        # # ### ## ### ### # # ##  pomidorowym        \__>'     *
  *      ##                                            ^^        
                                       *
                    *                                      *
    Rozdzial I - czyli kto i gdzie?            *                  
      
 *    Choc kazdy z nas w czem innnem gustuje - tak na przyklad ogry   
    (to rzecz oczywista) za miensa kawalek gotowe som zabic, ylfy w   
    lesie zbierajom z drzew szyszki, a ludzie to juz zrom wszystko,  *
    co siem do zezarcia nadaje - to jednak za miszczow gotowania u-   
    wazane som mieszkajomce daleko za morzem halflingi, co piekom i   
*   rozdajom pyszne ciasteczka i majom wlochate nogi. Tako i kuzyni   
    ich, niziolki we wiosce pode Mahakamem osiadle w sztuce kulina-    *
    rnej przodujom. U nich to wlasnie, w gospodzie ichniej "Pod ki-   
       *
    lofem i oskardem" Brent pysznosci rozniste podaje, a najlepszom   
    z roznosci tych jest porcja golombkow w kapuscie...    *          
                           *
  *                                                   *
    Rozdzial II - czyli co to som golombki?                        *    
       *
      Golombek to takie cus jak kurczak, ino piorka ma biale i tro-   
    chu od niego jescio mniejsze. I takie golombki to majom nozki i   
    do tych nozek mozna przywiomzac wiadomosc, bo golombek jest mo-   
*   ndry i zaniesie. I som jescio takie golombki z mienska i kapus-   
    tki i one som pyszne, ni to co te chude, biale kuraki.        *   
    Golombki, jak zem pisala w czemsci pirszej, najlepsiejsze zjesc   
    mozem u Brenta - jednak wiedzomc, jak golombka upichcic, mozemy   
    sami takowe robic. A jak? Nu trza miec pierwej wszystkie sklad-   *
    niki. Jeno same nie wystarczom, trza jesio umic jesio je do ku-   
    py zlozyc, i to tak, coby wyglomdalo jak golombki (te Brenta, a   
    ni te kurczakowe).            *                                   
 *                                                            *
                       *
    Rozdzial III - czyli co bemdzie nam potrzebne?                  *
            *                                  *                       
                             *                             *
      Te rzeczy, z ktorych siem golombka robi. Na poczomtek trza do    *
    golombka miec miensko. Ile tego mienska to zalezy od tego, jaki   
    duzy bemdzie golombek i ile tych golombkow bemdzie. Miensko, co   
    to z niego bemdziem pichcic, musi byc koniecznie swieze coby ze   
    srodka golombka ni smierdzialo. Poza tem musi byc miensko dobre * 
*   do zmielenia - bo z kosciom to golombek siem ni uda. Tedy czeba   
    upolowac zwierzomtko - najlepij swinke albo krowke bo majom une   
    najlepsiejsze miensko do golombkow. Samo upolowanie to jesio ni   
    najtrudniejsze - potem trza powycinac to miensko, coby nie bylo   
    kosci, bo z kosciom niedobre. Jak jusio wytniem, to jescio trza   
    to miensko zmielic koniecznie (jak ni wie siem jak zmielic, mo-   
 *  zna je troszku przezuc i pogryzc i wypluc, chocia tym, co nasze   *
    golombki bemdom jedli, nie trza o tym wspominac).                 
    Poza mienskiem czeba jescio trochu przypraw. Przyprawy siem ku-   
    puje na targu w Gelibolu, albo u ylfa w Oxenfurcie albo jesio w   
    Novigradzie mozna, kaj najblizej, roznicy ni ma. Kupujemy sobie   
    trochu soli i pieprzu, coby miensko lepsze bylo, i cebulke albo   
*   pietruche coby jesio pachnialo i smakowalo lepij.                  *
    Mus nam jesio kapustke miec - trza kupic na targu w Gelibolu, a   
    jak kto oszczemdny, to wyrwac niziolom z ogrodka, golombkom za-   
    jedno przeca.                                                     
    Na koniec zajmujem siem jescio zrobieniem sosiku - jesio jednom   
    cebulke trza, pomidorow kilka, sol, pieprz, a jak kto lubi, pa-   
  * pryke do smaku.                                                 * 
                     *                               *
        *                                     *                         *
    Rozdzial IV - czyli robim golombki!                           *
                 *                     *
      Jak zbierzem jusio co trza, najtrudniejsza czemsc przed nami:   
 *  trza rondla zdobyc i drewno i mozem robic golombki.               *
    Pirsza sprawa to mielimy miensko - o tym pisane w czemsci trze-   
    ciej. Po zmieleniu mienska czeba je przyprawic solom i pieprzem   
    i dodac zielsko, ino malo, dla smaku jeno. Kolejnom rzeczom som   
    kapusciane liscie: urywamy po jednym (czystymi rencami, coby ni   
    brzudzic golombkowej kapusty). Na lisciach ukladamy trochu mie-   
    nska i zawijamy, ino porzomdnie, coby miensko ni wylazilo. Bie-   
*   rzemy rondla i ladujemy golombki w rzomdku, tak, coby lezaly se  *
    na dnie kolo siebie, to nitrudne. Potem bieremy troszku wody ze   
    strumyczka, na ten przyklad i podlewamy troszeczke wodom. Czeba   
    tera podpalic drewno cosmy przyniesli i zaczomc gotowac, konie-   
    cznie pod pokrywkom. I jak golombki siem gotujom (bemdzie czuc,   
    po zapachu na pewno, jeno pamietac trza ze ma ni smierdziec jak   
    spalone mienso, ino jak golombek (ale ni ten bialy, z piorami!)   
  * Kiedy golomby siem gotujom czas robic sosik. Do robienia sosiku    *
    czeba rozgniesc pomidory (ino ni butem bo siem pobrudzi - mozna   
    walnomc mloteczkiem, na ten przyklad). Potem bieremy cebulke co   
    to jom pokroic trza i pomieszac z pomidorami. Dalej obrze dodac   
    troszku monki coby bardziej gemste bylo, i jesio porzomdnie wy-   
    mieszac na koniec i mozem polewac golombki (przez ten czas siem   
*   na pewno zdomzom ugotowac.                                       *
    Teraz golombki pewno som chocia podobne do tych co to je niziol   
    Brent podaje - czeba je na talerzu ulozyc albo z rondelka sobie   
    wyjesc, jak siem samemu sobie zrobilo. I chocia z golombkami to     *
    roboty duzo, som pyszniaste i jesli czasu ni szkoda, to lepszej   
    potrawy znalezc nie sposob.                               *
                               *             ___                      
  *                                  `-._\ /     `~"--.,_  *          
        ze smakiem opisala:       ------>| Thenna Bruys `~"--.,_    
               *                      _.-'/ '.____,,,,----"~```' 


> 
Zatytulowano: Ogloszenia drobne             


                ___             
              _[___]_  _        
               ( " )  [_]            O G L O S Z E N I A
           '--(`~:~`)--|'       
             / `-:-' \ |                 D R O B N E    
        __.--\   :   /--.       
     .'`      '-----'    '-.._  

                                                                  
                                               
      PILNE: Poszukiwany chetny i doswiadczony mezczyzna
      na stanowisko ogrodnika w novigradzkim zwierzyncu.
       - rozmawiac z Derwanem lub Loerem


     Sanie sprzedam, nieuzywane (tej zimy). 
     Pojemne, plozy lekko osmalone.
      - listy slac do Niklausa                                       

                                          Snieg tanio oddam w duzych
                                          ilosciach, roznych formach,
                                          na zyczenie takze balwany!
                                           - Dirmar Elier, Wyzima
      Znicze i mirra, kadzidla TANIO!
        - Mirtan Arlof, Novigrad


           Szukam kobity na czas zimowy. Mile widziane zdolnosci
           kulinarne oraz zamilowanie do porzadku. Nie pogardze
           doswiadczeniem w warzeniu masci leczniczych. Oferuje
           wikt i opierunek, a jeslis by sie miala sprawdzic w
           tej roli, to i ozenku na czas dluzszy nie wykluczam!
            - wojt Muchobij, Anchor


                     (\   Wyrazy najglebszego zalu i wspolczucia
                     .'.  oraz najszczersze kondolencje dla wdowy
                     | |  po druhu z novigradzkiego zwierzynca -
                     | |
                     |_|                          - Derwan i Loer
 

     Zimno? Tartak wspomoze drewnem!
     Doskonale na opal, prawie darmo!
      - rozmawiac z Cyrvilem, Novigrad



                   Przyjme pod dach na pyszna, rodzinna kolacje
                   niespodziewanego goscia, wedrowca z dalekich
                   stron. Najchetniej majetnego i hojnego kupca.
                    - Gotard ze Skellige



           Nic tak nie rozgrzewa w zimie, jak goraca
             herbata od Pani Notlip, studenckie spiewki
               na Wydziale Truwerstwa i Poezji czy bardzo
                 przyjazne towarzystwo Pod Paczkiem Rozy - 
                   wszystko to znajdziesz w Oxenfurcie! Juz
                     dzis zarezerwuj pokoj na zime w najlepszej
                       karczmie w uniwersyteckim miescie Ishtar.

                           "Pod wesolym studentem" zaprasza !
                               - karczmarz Zedar, Oxenfurt

> 
Zatytulowano: Kacik poezji "Pod Grusza"     



                             _ ._  _ , _ ._
                           (_ ' ( `  )_  .__)
       _\/\/_            ( (  (    )   `)  ) _)
      _\_\/_/_          (__ (_   (_ . _) _) ,__)
       /_/\_\           _   `~~`\ ' . /`~~`   _
        /\/\           <_),/     \   /     \,(_>
                          .'.    /   \    .'.
      ___________________/   \__/_____\__/   \___________________
     |                  (     )         (     )                  |
     |     KACIK         `-'-'           `-'-'       POEZJI      |
     |             __  __  __    __  __      _____               |
     |            |__)/  \|  \  / _ |__)|  |(_  _/ /\            |
     |            |   \__/|__/  \__)| \ \__/__)/__/--\           |
     |                                                           | 
     |___________________________________________________________|

                      A TYMCZASEM LEZE POD GRUSZA          _\/\/_
                       NA DOWOLNIE WYBRANYM BOKU          _\_\/_/_
                  I MAM TO, CO NA SWIECIE NAJSWIETSZE      /_/\_\
                             SWIETY SPOKOJ                  /\/\


                                 ~*~ 

                             ZIMOWE DNI

                                 ~*~


   _\/\/_          A kiedy zima, wiatr i ziab,
  _\_\/_/_         W gospodzie pragne znalezc kat,
   /_/\_\          Tam moglbym sobie darmo zyc,
    /\/\           Tam gdzie z pewnoscia musza byc!
                   Baranki i swinki, stadko kur,
                   Szyneczki wedlinki i kielbas sznur,
                   Gdzie w beczkach slychac gorzalki szmer
                   I we woreczkach wisi ser...


                   Gosposia dworna i jej maz,
                   Uslugiwali by mi wciaz.
                   Ona najmilsze z moich chcen,
                   Spelnialaby i w noc i w dzien...
                   A on nie zazdroszczac wcale nam,
                   Zostawialby nas wciaz sam na sam...
 
                   I czegoz by jeszcze braklo tam,       _\/\/_
                   Gdy mialbym wikt i cieply piec,      _\_\/_/_
                   Po diabla sie po traktach wlec!       /_/\_\
                                                          /\/\

                   Wiec kiedy zima, wiatr i ziab,
                   W gospodzie pragne znalezc kat,
                   Tam moglbym sobie darmo zyc,
                   Tam gdzie z pewnoscia musza byc!
                   Baranki i swinki, stadko kur,
                   Szyneczki wedlinki i kielbas sznur,
                   Gdzie w beczkach slychac gorzalki szmer
                   I we woreczkach wisi ser...

                                 ~*~


                                 Utwor zaczerpniety ze spiewnika
                                    Wydzialu Truwerstwa i Poezji
                                           Akademii Oxenfurckiej


> 
Zatytulowano: Ankieta                       




      Szanowni Czytelnicy!

    Aby wyjsc naprzeciw Waszym oczekiwaniom i sprawic, by Periodicus byl
    w nowym gnomim roku jeszcze lepszy (o ile to mozliwe?!), prosimy Was
    o wypelnienie i odeslanie listem do Redaktor Naczelnej Seren ponizej
    zamieszczonej ankiety na temat naszego periodyku.

    Ankiete nalezy wypelnic nastepujaco:

    - kolka (O) przy swoim wyborze zakreslic (X),
    - w miejsce kropek wpisac, gdzie wskazane, ocene z przedzialu od
      zera (dno calkowite) do dziesieciu (rewelacja absolutna!),
    - w pozostale kropki zgodnie z refleksja.

                                                   Redakcja Periodicusa


  ----------------------------------------------------------------------
  |                                                                    |
  |                                                                    |
  |                               /)_(\                                |
  |                        ______( 0 0 )______                         |
  |                       /_/_/_/\` ' `/\_\_\_\                        |
  |                               )'_'(                                |
  |                         _____.""_"".____                           |
  |                        P E R I O D I C U S                         |
  |                           A N K I E T A                            |
  |                                                                    |
  |   1. Jestem:                                                       |
  |                                                                    |
  |   O kobieta                                O mezczyzna             |
  |                                                                    |
  |   2. Jestem:                                                       |
  |                                                                    |
  |   O gnomem     O krasnoludem     O niziolkiem     O halflingiem    |
  |   O elfem      O polelfem        O czlowiekiem    O ogrem          |
  |   O mutantem   O bobolakiem      O kims innym                      |
  |                                                                    |
  |   3. Moim zdaniem Periodicus:                                      |
  |                                                                    |
  |   O powinien pozostac darmowy                                      |
  |   O powinien byc sprzedawany                                       |
  |   O nie mam zdania                                                 |
  |                                                                    |
  |   4. Uwazam, ze czestotliwosc wydawania czasopisma jest:           |
  |                                                                    |
  |   O zbyt mala                                                      |
  |   O w sam raz                                                      |
  |   O zbyt duza                                     \'/              |
  |   O nie mam zdania                              -= * =-            |
  |                                                   {.}              |
  |   5. Rozmiary Periodicusa sa:                    {.-'}             |
  |                                                 {`_.-'}            |
  |   O zbyt male                                  {-` _.-'}           |
  |   O w sam raz                                   `":=:"`            |
  |   O zbyt duze                                    `---`             |
  |   O nie mam zdania                                                 |
  |                                                                    |
  |   6. Szate graficzna oceniam na ... (0-10)                         |
  |                                                                    |
  |   7. Forme ogolna oceniam na ... (0-10)                            |
  |                                                                    |
  |   8. Tresc oceniam na ... (0-10)                                   |
  |                                                                    |
  |   9. Ogolnie Periodicus zasluguje na ... (0-10)                    |
  |                                                                    |
  |   10. Moim ulubionym dzialem/artykulem jest ...................... |
  |       .......................................................... . |
  |                                                                    |
  |   11. Najmniej podobal mi sie dzial/artykul ...................... |
  |       .......................................................... . |
  |                                                                    |
  |   12. Uwazam, ze w Periodicusie brakuje .......................... |
  |       .......................................................... . |
  |                                                                    |
  |   13. Zas stanowczo zbednym jest ................................. |
  |       .......................................................... . |
  |                                                                    |
  |   14. Kolejny wywiad powinien zostac przeprowadzony z ............ |
  |       .......................................................... . |
  |                                                                    |
  |                                                                    |
  |                                Dziekujemy za wypelnienie ankiety!  |
  |                                                                    |
  |--------------------------------------------------------------------|

> 
Zatytulowano: Kolorowa karteczka            


   ________________________________________________________________
  /                                                              / \
  \______________________________________________________________\@|
   |                                                               |
   |    .:*~*:._.:*~*:._.:*~*:._.:*~*:._.:*~*:._.:*~*:._.:*~*:.    |
   |                                                               |
   |     Wszystkiego co najlepsze, najcieplejsze i najbardziej     |
   |     takie jakiego byscie sobie zyczyli! Zdrowia i radosci     |
   |     na co dzien, spokoju i odpoczynku na nadchodzace dni,     |
   |     duzo milosci i spelnionych zyczen w Nowym Gnomim Roku     |
   |     wszystkim Czytelnikom - Wedrowcom i Niesmiertelnym -      |
   |                                                               |
   |                              - zyczy Redakcja Periodicusa     |
   |                                                               |
   |    .:*~*:._.:*~*:._.:*~*:._.:*~*:._.:*~*:._.:*~*:._.:*~*:.    |
   |                                                               |
   |______________________________________________________________ |
  /                                                              /@|
  \______________________________________________________________\_/