Przygladasz sie mithrylowemu lsniacemu amuletowi xxx’a.
Zawieszony na delikatnym, cienkim niczym pajecza nic lancuszku amulet lsni jasnym, przyciagajacym uwage swiatlem. Sam jego srodek stanowi przepiekny, szafirowy kamien, ktory otaczaja cieniutkie mithrylowe druciki. Ogromny kunszt tworcy spowodowal, ze do zludzenia przypominaja splecione ze soba galazki i listki ostrokrzewu. Drobniutkie, ledwo zauwazalne okruchy klejnotow, osadzone na zylkowanej powierzchni lisci sprawiaja, ze amulet wyglada jak pokryty skrzacymi sie kropelkami rosy.

Drachenfels.

XXX przekrzywia lekko glowe, jakby czegos nasluchujac.
XXX zastyga w bezruchu. Dostrzegasz iskierke przerazenia w jego oczach gdy oslupialy wpatruje sie w twoja twarz.
XXX przystaje na chwile w calkowitym bezruchu. Z pelnymi przerazenia oczyma probuje bezskutecznie zaczerpnac haust powietrza.
XXX wpada w panike!

Amulet, którego nie da sie ściągnąć i z którym nie da sie expic, bo non stop odpala sie panika.